Alior Bank

narcyz3

 Kogo szanuje narcyz – czy w ogóle jest do tego zdolny?

Relacja z narcyzem potrafi być fascynująca, ale i bolesna – najpierw jesteś idealizowany, później deprecjonowany. Ale czy narcyz w ogóle kogoś naprawdę szanuje? Czy jest w stanie uznać wartość drugiego człowieka? A jeśli tak – to kogo i dlaczego? W tym artykule przyjrzymy się mechanizmom narcystycznym, poznamy opinie psychologów i zobaczymy, co z tego wynika dla nas – zwykłych ludzi.

Szacunek w oczach narcysty – czym w ogóle jest?

Zanim zaczniemy mówić o tym, kogo szanuje narcyz, trzeba zadać sobie podstawowe pytanie – czym jest szacunek w jego świecie? Dla osoby zdrowej psychicznie szacunek to uznanie cudzej godności, granic, osiągnięć czy wartości. To coś, co rodzi się z empatii, dojrzałości i pokory.

Ale narcyz? On patrzy inaczej. Jak zauważa dr Ramani Durvasula, znana amerykańska psycholożka kliniczna zajmująca się zaburzeniami osobowości:
"Narcyz nie szanuje cię za to, kim jesteś, ale za to, jak bardzo przystajesz do jego narracji o samym sobie."

To oznacza, że szacunek w jego oczach jest warunkowy, zależny od tego, na ile ktoś jest przydatny, imponujący lub wygodny. Nie ma w tym prawdziwego uznania czy wzajemności – jest kalkulacja i hierarchia.

Podziw i użyteczność – dwa klucze do "szacunku"

Zatem kogo narcyz może "szanować"? Najczęściej osoby, które spełniają dwie role:

– Osoby imponujące – ktoś, kto ma władzę, pieniądze, urodę, prestiż lub rozgłos. Dla narcysty są jak trofeum – przebywanie w ich towarzystwie sprawia, że sam może poczuć się ważniejszy. Może wtedy powiedzieć innym: "Zobacz, kim jestem, skoro tacy ludzie są przy mnie." Ale uwaga – to podziw, nie prawdziwy szacunek. Jeśli taka osoba straci status, przestaje być interesująca.

– Osoby użyteczne – czyli takie, które dają coś narcyzowi: uwagę, pochwały, wsparcie, rozwiązania problemów, a nawet tylko swoją obecność, która podkreśla "wyjątkowość" narcysty. Jak mówi psychoterapeutka Nina W. Brown:
"Narcyz szanuje tych, którzy pomagają mu podtrzymać własną wielkość – nawet jeśli są przez niego wykorzystywani."

Znamienna historia: kobieta opowiadała o swoim partnerze, który był narcyzem – przez lata była jego podporą, załatwiała za niego sprawy, karmiła jego ego. Dopóki była mu potrzebna – wydawało się, że ją szanuje. Ale gdy zachorowała i nie mogła już pełnić tej roli, nagle stała się dla niego "ciężarem" i została porzucona bez skrupułów.

Kiedy narcyz traci szacunek – i dlaczego tak łatwo?

Szacunek narcysty jest niezwykle kruchy – potrafi zmienić się w pogardę dosłownie z dnia na dzień. Dlaczego?

Bo nie opiera się na rzeczywistym uznaniu drugiego człowieka, tylko na oczekiwaniach wobec niego. Kiedy ktoś zawiedzie narcyza, zada pytanie, nie okaże podziwu, postawi granicę – przestaje być "godny". To, co wcześniej budziło respekt, teraz staje się dowodem słabości, a czasem nawet wrogości.

Psychiatra Sam Vaknin, który sam przyznaje się do narcystycznych cech, twierdzi:
"Narcyz nie szanuje ludzi – on szanuje funkcje, jakie pełnią w jego życiu. Kiedy funkcja przestaje działać, człowiek przestaje mieć znaczenie."

To dlatego narcyzi mogą łatwo kończyć relacje, zrywać kontakty, ignorować ludzi, z którymi byli kiedyś bardzo blisko. Dla nich to nie zdrada – to po prostu wymiana narzędzia.

Czy narcyz może naprawdę kogoś szanować?

To trudne pytanie – i odpowiedź nie jest jednoznaczna. W teorii, osoba z narcystycznym zaburzeniem osobowości ma ograniczoną zdolność do empatii, czyli nie czuje głęboko emocji innych ludzi. To sprawia, że autentyczny szacunek – jako forma uznania dla drugiego człowieka – jest dla niej niemal nieosiągalny.

Ale istnieją wyjątki. Niektórzy psychologowie, jak dr Craig Malkin (autor książki "Rethinking Narcissism"), twierdzą, że narcyzm występuje w różnych odcieniach – od destrukcyjnego po "zdrowy". Ten zdrowy – często spotykany u artystów, liderów czy wizjonerów – może współistnieć z empatią i prawdziwym szacunkiem.

Czyli… nie każdy narcyz jest potworem, który nikogo nie szanuje. Ale w przypadku narcystycznych zaburzeń osobowości – prawdziwy, dojrzały szacunek to rzadkość. Dużo częściej mamy do czynienia z jego imitacją – pozorem, za którym kryje się potrzeba kontroli i uznania.

Jak rozpoznać, że narcyz szanuje ciebie... tylko na pozór

Bywa, że narcyz zachowuje się, jakby cię cenił – mówi miłe rzeczy, chwali, przytula, prezentuje publicznie jako "kogoś wyjątkowego". Ale warto zadać sobie pytanie: co dzieje się, gdy nie jesteś zgodny z jego oczekiwaniami? Czy twoja wartość maleje, gdy się z nim nie zgadzasz, gdy stawiasz granice, gdy czegoś nie dajesz?

Prawdziwy szacunek nie znika w takich sytuacjach. Ale u narcysty – bardzo często znika.

– Jeśli czujesz, że musisz stale zasługiwać na jego uwagę...
– Jeśli boisz się okazać słabość, bo zostanie wykorzystana...
– Jeśli zauważasz, że szacunek pojawia się tylko wtedy, gdy robisz "coś dobrze" dla niego...

...to prawdopodobnie masz do czynienia z narcystycznym schematem, a nie autentycznym szacunkiem.

Co to oznacza dla ciebie – i jak się chronić

Jeśli w relacji z narcyzem liczysz na wzajemność, szczerość i szacunek – możesz się boleśnie zawieść. I nie dlatego, że jesteś "niewystarczający", ale dlatego, że ta osoba zwyczajnie nie ma zdolności do zdrowej relacji.

Nie musisz jednak grać w tę grę. Możesz postawić granice. Możesz odejść. Możesz przestać czekać na to, że "w końcu się zmieni". Jak mówi psycholożka Katarzyna Kucewicz:
"Relacja z narcyzem to często droga do utraty poczucia własnej wartości. Dlatego tak ważne jest, by nie uzależniać od niego swojej samooceny."

Zamiast czekać, aż narcyz zacznie cię szanować – szanuj siebie. Twoja wartość nie zależy od tego, jak ktoś cię traktuje. Ale od tego, jak sam o sobie myślisz i jak siebie traktujesz.

Zakończenie, które zostawia cię z pytaniem

Narcyz może wydawać się czarujący, inspirujący, nawet fascynujący – ale jeśli jego "szacunek" dla ciebie zależy od tego, jak bardzo podtrzymujesz jego ego... czy to naprawdę szacunek?

Możemy nie zmienić narcysty. Ale możemy zmienić to, jak reagujemy – i na co się godzimy. Możemy przestać czekać na uznanie od kogoś, kto sam nie uznaje ludzkiej wartości – poza swoją własną.

Bo prawdziwy szacunek nie jest nagrodą za bycie "wystarczającym". Jest odpowiedzią na to, kim naprawdę jesteś – z całym swoim pięknem i słabościami.

Dodaj komentarz

Wyślij